iPhone X – najwyżej oceniany wyświetlacz w historii

iPhone X – najwyżej oceniany wyświetlacz w historii

Serwis DisplayMate, który przez wielu uważany jest niemal za wyrocznię w branży smartfonów postanowił dokładnie przetestować wyświetlacz zaimplementowany w pierwszym iPhonie, który jest przedstawicielem rodziny X. Wynik tych badań jest jednoznaczny – iPhone X ma najwyżej oceniany ekran w historii. Wyświetlacz po wielu testach, pomiarach oraz badaniach otrzymał najwyższą ocenę – A+, najwyższą wśród testowanych do tej pory smartfonów. W niemal wszystkich kategoriach wyświetlacz tego telefonu zyskał zielone noty, co w najgorszym przypadku oznacza „bardzo dobry”. Jedynym mankamentem, który zauważa serwis jest kwestia dynamicznej jasności, co jest akurat problemem wszystkich ekranów stworzonych w technologii OLED, ale nawet w tej kategorii Apple dostaje ocenę „dobrą”. Eksperci zachwalają wyświetlacz za, że w sposób niemal idealny dokonuje reprodukcji kolorów, ma najwyższą topową jasność, najwyższy współczynnik kontrastu – także w naturalnym świetle, zdecydowanie najniższy współczynnik odbić i niezauważalne wahania jasności, gdy zmieniamy kąt widzenia. DisplayMate zauważają i doceniają fakt, że ekran ten wyróżnia się naturalnością kolorów i że w sposób dokładny oddaje czerń oraz jasności. Chwalone są także tryby HDR, czy Night Shift. A to kogo zasługa? Pracownicy firmy Apple twierdzą, że projekt wyświetlacza w iPhone X to całkowicie ich zasługa i to oni odpowiedzialni są za sukces tego ekranu. Prawdą jest jednak, że do produkcji tych telefonów użyto wyświetlaczy OLED. To Koreańczycy są twórcami tej technologii i od wielu, wielu lat ciągle pracują nad doskonaleniem OLED-ów. Wydaje się, że to właśnie te ekrany są przyszłością branży i dawno już pokonały LCD. Apple dopiero po raz pierwszy postanowiło użyć tej technologii przy modelu iPhone X. Mimo, że podejmowali tę decyzję bardzo długa to widać, że zdecydowanie najlepiej potrafili wykorzystać potencjał wyświetlaczy...
Jaki będzie wyświetlacz w iPhone 9?

Jaki będzie wyświetlacz w iPhone 9?

Jak co roku premiera nowych flagowców wzbudza ogromne emocje, zwłaszcza tych, które produkowane są przez Samsung oraz Apple. Na długo przed pojawieniem się na rynku specjaliści z branży, czy entuzjaści nowych technologii przekrzykują się, wymieniając między sobą kolejne przecieki o tym, jak prezentować się będą nowe smartfony. Nie inaczej jest w przypadku telefonu iPhone 9, który jest jednym z trzech telefonów w planie wydawniczym firmy Apple na rok 2018. Poza nim na rynku pojawią się dwa nowe z rodziny X, która zadebiutowała przed rokiem. Plotki mówią, że iPhone 9 ma mocno różnić się od swojego poprzednika, zwłaszcza jeśli chodzi o wyświetlacz i jego rozmiar. Z przecieków jasno wynika, że w przypadku „dziewiątki” będziemy mogli mówić o niemałej rewolucji wizualnej. Wyświetlacz ma być zwiększony i zamiast przekątnej 5,7”, która była w poprzednich modelach, uświadczyć mamy taki o wielkości 6,1”. Wszystko to w rozdzielczości Full HD+, czyli 2160×1080 pikseli, a sam ekran ma być w proporcjach 18:9. Dzięki temu zagęszczenie pikseli ma się utrzymać na poziome 395 ppi. Jeżeli chodzi o technologię to wyświetlacz ma być wykonany w Full Active LCD, także możemy zakładać, że technologia OLED jest przez Apple zarezerwowana dla iPhone’ów z rodziny X i tam będzie dalej wykorzystywana. Wspomniana technologia Full Active LCD wykonywana jest przez firmę Japan Display. Podobne rozwiązanie zastosowała firma Xiaomi przy swoim telefonie Mi Mix 2. Oznacza to, że nowy iPhone 9 ma mieć bardzo wąskie ramki. Wygląda na to, że Apple naprawdę sporo zmieni w iPhone 9, jeśli chodzi o kwestie wyglądu. Ramki mają zostać zwężone, a sam wyświetlacz, choć nie w technologii OLED, a LCD ma być znacznie zwiększony. Póki co możemy...
Czy wyświetlacz w Samsung Galaxy S9 różni się od Galaxy S8?

Czy wyświetlacz w Samsung Galaxy S9 różni się od Galaxy S8?

Marcowa premiera nowego flagowca od koreańskiego giganta potwierdziła większość plotek, które krążyły w Sieci. Mówiło się, że Galaxy S9 nie będzie żadną rewolucją w porównaniu z Galaxy S8, zmiany będą raczej kosmetyczne, a hardware wymieniony na nowszy i nieco szybszy. Tak też jest w rzeczywistości, a co więcej istnieją podzespoły, które nie uległy praktycznie żadnym zmianom. Jedną z nich jest właśnie wyświetlacz. Ma on te same proporcje, nadal pojawia się autorska matryca Samsunga. Ekrany Samsung Galaxy S9 oraz Galaxy S9+ tak jak poprzedniczki będą miały proporcje 18,5:9, choć jakiś czas przed premierą pojawiały się głosy, że Koreańczycy chcą nieco rozciągnąć ekran na dłuższej krawędzi. Wówczas nowe flagowce miałaby mieć panele o proporcjach 21:9. Nic takiego się jednak nie stało i proporcje nie uległy żadnym zmianom. Przekątne wyświetlaczy także pozostały te same i jest to odpowiednio 5,8” dla Galaxy S9 oraz 6,2” dla Galaxy S9+. Rozdzielczość to kolejny aspekt, przy którym próżno szukać zmian, nadal jest to 2960×1440 pikseli i zachowana jest technologia QuadHD+, zagęszczenie pikseli to ciągle 570 ppi tak, jak przy poprzedniku. Matryca to oczywiście nadal Super AMOLED, czyli autorskie rozwiązanie firmy Samsung z którego korzystają od początku istnienia ich flagowców z serii Galaxy S. Jak widać w przypadku Galaxy S9 oraz Galaxy S9+ Samsung nie zdecydował się na zmiany w kontekście wyświetlaczy. Postawił na sprawdzoną specyfikacje, która sprawdziła się w ich poprzedniku. Zresztą cała dziewiąta generacja Galaxy to raczej delikatna kosmetyka i wymiana podzespołów w porównaniu z ósmą. Kto wie, może to tylko model przejściowy i Koreańczycy zaskoczą nas ogromem zmian przy Galaxy S10? Przekonamy się już na początku 2019...
Wyświetlacz w iPhone 7 vs. Wyświetlacz w iPhone 8 – czy bardzo się od siebie różnią?

Wyświetlacz w iPhone 7 vs. Wyświetlacz w iPhone 8 – czy bardzo się od siebie różnią?

Gdy porównujemy „siódemkę” i „ósemkę”, czyli flagowe produkty firmy Apple to od razu dochodzimy do konkluzji, że modele te nie różnią się zbytnio od siebie. Amerykanie postawili na bezpieczną kosmetykę, tylko lekko podkręcając hardware – lepszy procesor, czy więcej ramu. Ale z zewnątrz dając nam telefon, który do złudzenia przypomina swojego poprzednika. Nawet wymiary są niemal identyczne, bo iPhone 8 jest odrobinę grubszy od swojego starszego brata, ale identyczną szerokość oraz długość. Podobnie jest w przypadku wyświetlacza, który ma wymiary 750 x 1334 piksele, a ekran może pochwalić się przekątną 4,70” o zagęszczeniu pikseli 326 ppi. Jednak przyznać trzeba, że iPhone 8 względem swojego poprzednika został usprawniony o funkcję True-Tone, która w sposób zautomatyzowany potrafi dostosować parametry obrazu, który wyświetla smartfon do warunków oświetleniowych. Fakt, że przedni panel obu modeli wygląda identycznie, powoduje, iż wielu klientów uważa, że podzespoły wchodzące w skład wyświetlacza można między „siódemką”, a „ósemką” bez kłopotu wymieniać w razie jakichś awarii, czy pęknięć. Niestety, ale taka sytuacja dla Apple byłaby nieopłacalna i w przypadku tych modeli nie ma mowy o wykorzystywaniu części zamiennych. Ale żeby się tego dowiedzieć, trzeba zajrzeć w głąb telefonu. Nasz serwis Apple rozebrał obydwa modele i sprawdziliśmy różnice. Choć na pierwszy rzut oka po rozebraniu telefonów wydaje się, że są identyczne, gdyż mają one taką samą strukturę kabla flex to gdy się przyjrzymy, doszukamy się kilku istotnych różnic: – ekran w iPhone 8 posiada metalowe zaczepy w górnej części ramki i pozbawiony jest wolnej przestrzeni między czujnikami otoczenia oraz zbliżeniowym. W iPhone 7 zaczepy wykonane są z plastiku, a między czujnikami znajduje się zauważalna wolna przestrzeń w postaci otworu. – na...
Recycle LCD iPhone | Sell LCD iPhone Sell Broken LCD iPhone| Refurbished LCD iPhone Europe|iPhone LCD Refurnish Service| Recycle iPhone Screens| Sell Cracked iPhone Screens UK